Star Citizen to gra MMO dla miłośników symulatorów i science fiction równocześnie. Wspieram ten projekt od początku jego istnienia, posiadam konto RSI od 2013 roku. Należę również do tej „kontrowersyjnej” grupy, która wydaje pieniądze na statki. Najdroższy z nich kosztował mnie 1200 zł, co na polskie warunki może nie być zrozumiałe, bo mówimy tu o wirtualnym obiekcie 3D – w świecie Star Citizena nie jest to jednak niczym wyjątkowym, biorąc pod uwagę fakt, że niektóre pojedyncze obiekty 3D potrafią kosztować tam wiele tysięcy dolarów. Właśnie na sprzedaży tych modeli opiera się model finansowania, czy też wspierania produkcji tego tytułu.
Urodziłem się w Area18 …
W dzieciństwie i młodości byłem fanem Elite, Wing Commandera, Privateera, EVE Online, a później również Elite Dangerous, więc wizja Chrisa Robertsa była dla mnie zrozumiała i przekonująca od samego początku. Wizja przemawiała do mnie już podczas testów Aurory w pierwszym tzw. module hangaru, jak również podczas słynnej prezentacji na Gamescom 2016. Doceniałem niesamowitą pracę designerów oraz dbałość o szczegóły, do których większość studiów nie przywiązuje wagi do dzisiaj. To wizja, którą część graczy ocenia jako SCAM.
W najnowszej wersji te wszystkie ekrany, przyrządy i przyciski działają, spełniają określone funkcje
Do pełnego zrozumienia tytułu Star Citizen należy posiadać silny komputer, dobry joystick i system śledzenia ruchów głowy (rozglądania się po wirtualnym kokpicie w locie) np. TrackIR, czy Tobii Eye Tracker. Dopiero posiadając taki hardware oraz głębiej poznając mechaniki i walory symulacyjnie i ogrom wykonanych prac, stanie się zrozumiałe, że to nie SCAM, tylko systematycznie realizowany plan oraz genialny model finansowania. Genialny, ponieważ firmie tak naprawdę „na rękę” jest funkcjonowanie w wiecznej „fazie testów” oraz ciągłe wipe’owanie. Właśnie dzięki wipe’om gracze tracą statki i pieniądze zdobyte w grze, kupują więc pojazdy za realną gotówkę, aby unikać wymazywania w przyszłości, ponieważ tylko płatne produkty nie podlegają tej opcji.
Firma Cloud Imperium Games (CIG), produkująca tytuł Star Citizen, zdobyła m.in. w ten sposób blisko miliard dolarów na finansowanie projektu. Star Citizen posiada jednak coś, czego brak zdecydowanej większości tytułów pojawiających się na (i znikających z) rynku – niesamowitą wręcz regrywalność!
Tylko gra, czy również symulacja?
Jeżeli przymknie się oko na błędy (a tych jest coraz mniej) i dołączy odrobinę wyobraźni, to tytuł na dzień dzisiejszy jest już grywalny. To wersja Alpha i bugi są obecne na każdym kroku, ale im więcej się gra, tym więcej znajduje się sposobów obejścia najczęstszych z nich :) Nie jestem hardcore’owym graczem, po prostu przez te lata wracałem do tego space-sima raz na jakiś czas. Silnik gry, o wdzięcznej nazwie StarEngine, pozwala na płynne przejścia między przestrzenią kosmiczną, a powierzchnią planet i księżyców, bez dodatkowych ekranów wczytywania. Ten zabieg znacznie zwiększa imersję oraz spełnia warunki symulacyjne. Na każdej planecie i na każdym księżycu, panują różne warunki oraz symulowana jest zróżnicowana grawitacja. Poniżej film przedstawiający możliwości tego silnika:
Skala, poziom zaawansowania i skomplikowania rozgrywki, nie przypomina żadnego innego tytułu i bardziej kojarzy się z symulatorem świata, niż z grą komputerową. Symulatorem nadal upośledzonym pod kątem fizyki, bo większy nacisk jest położony na fun z rozgrywki, niż na wierne oddanie zasad panujących we wszechświecie, ale jednak jest to obecnie najbliższe oryginałowi doświadczenie :)
Kto ma statki, ten ma wydatki
Stare żeglarskie powiedzenie sprawdza się również w tym space-simie. W swojej flocie posiadam kilka obiektów kupionych za realną gotówkę. Są to:
Drake Corsair – statek przeznaczony do eksploracji, ale tak naprawdę to wymarzony zestaw piracki (używam go w celach pokojowych).
Anvil F8C Lightning – obecnie najlepszy myśliwiec, ciężki i świetnie wyposażony.
RSI URSA Medivac – sześciokołowy pojazd terenowy, będący równocześnie karetką i miejscem respawnu.
Kupiłem też kilka większych modeli za pieniądze zarobione w grze (na handlu) – pierwszy zarobiony milion aUEC wydałem na ikoniczny statek Drake Cutlass Black. Mogłem też przetestować dwa aktualnie dostępne kolosy, czyli Anvil Carrack oraz Origin 890 Jump – oba wykonane z niesamowitą dbałością o detale.
Produkty 3D, po półrocznej obecności w sprzedaży, trafiają na rynek wirtualny (dostępny do zakupu za wirtualną gotówkę). Jednak w 2022, w przypadku modelu Drake Corsair, okres ten znacznie się wydłużył – tak dużym sukcesem okazał się ten produkt. To kolejny, piękny w swej brzydocie, niesymetryczny statek eksploracyjny (wirtualnej) firmy Drake Interplanetary. Został doceniony przez użytkowników i długo napędzał wsparcie projektowi Star Citizen. Poniżej recenzja tego modelu pochodząca z popularnego kanału YouTube Morphologis:
Tęsknię za przyszłością
i zapewne stąd wzięła się fascynacja space-simami. W symulacji najważniejszy jest dla mnie aspekt praktyczny: symulacja lotu przydaje mi się w realnym lotnictwie, symulacja żeglarstwa na morzu, symulacja pola walki w strzelectwie dynamicznym, ale space-sim jest wyjątkiem – nie jest przydatny :) (jeszcze). Liczę, że rozwój AI pozwoli dokończyć projekt Star Citizen, a AGI usunie męczące graczy bugi i pozwoli na pełną realizację wizji Chrisa – otrzymamy w ten sposób „symulator wszystkiego”, czy tzw. „best game ever”. Z czasem skok badań dzięki AI powinien osiągnąć drastyczny pik, dzięki czemu, możliwe że również i same podróże kosmiczne nam spowszednieją :) Marzenia, ale od nich wszystko się zaczyna …
* * *
Kilkanaście ciekawostek dotyczących Star Citizena
- Istnieje oddzielny sklep dla tych, którzy wydali ponad 1 000 USD na przedmioty w grze, który otwiera graczom możliwość zakupu większych i znacznie droższych statków.
- Ci, którzy wydali ponad 20 000 USD otrzymują dostęp do specjalnych malowań swoich statków.
- Statki, pomimo że są tylko obiektami wirtualnymi, w wielu przypadkach dostępne są w sprzedaży w ograniczonej ilości, a następnie trwale usuwane ze sklepu na stronach WWW. Statek taki może jednak być potem dostępny do zakupu w świecie gry i za pieniądze zarobione w grze, ale wszystkie nabyte tą drogą przedmioty i pojazdy ulegają wipe’owaniu. Statki kupione za realną gotówkę są dostępne na koncie gracza już na zawsze (o ubezpieczeniach niżej).
- Można „meltować” swoje statki – czyli zmieniać je na gotówkę w sklepie i za tę gotówkę kupować kolejne statki lub sprzęt. Najczęściej gracze wykonują tę operację Z DOPŁATĄ realnej gotówki, aby kupić JESZCZE LEPSZY statek – Star Citizen to stan umysłu :) Upgrade statku to kolejny element genialnego modelu biznesowego.
- Istnieją specjalne strony zewnętrzne, gdzie można zakupić statki i sprzęt niejako „z drugiej ręki” – skorzystałem również z tej możliwości.
- Warbond Edition to statek z dużą zniżką, obowiązującą jednak tylko w sytuacji, gdy cały zakup zostanie dokonany wyłącznie nową gotówką, bez meltowania i korzystania ze store credit :)
- Mechaniki są dość złożone – głębokie poznanie obecnej wersji wymaga wielu miesięcy gry. W Polsce są specjaliści od broni i wyposażenia statków, znający szczegóły statystyk, zastosowania ich w różnych sytuacjach itp. ja jestem tylko casualowym graczem :)
- Ubezpieczenie statków jest dostępne na okres wymieniony przy zakupie – od 6 miesięcy do 10 lat, a niektóre nawet na wieczność. Ubezpieczony statek, po zniszczeniu, zostaje przywrócony przez ubezpieczalnię – nieubezpieczony przepada. Ta mechanika jeszcze nie jest wprowadzona i wszystkie statki są obecnie trwale ubezpieczone, ale ma zostać wprowadzona od wersji 1.0, więc przy zakupie warto brać pod uwagę wskazany okres ubezpieczenia.
- Należy wydać minimum 1 000 USD, aby zdobyć status Concierge, dzięki któremu gracz otrzymuje dostęp do elitarnego klubu. Jednak specjalne sale klubowe w grze: The Million Mile High Club i VIP Lounges, otwierają się dopiero po przekroczeniu poziomu 10 000 USD. Najwyższy poziom członkowski to koszt 25 000 USD. Znane są jednak przypadki finansowania projektu przez pojedyncze osoby, na kwoty przekraczające milion dolarów. Członkowie klubów otrzymują dedykowane wsparcie techniczne i dostęp do specjalnych wydarzeń oraz do wszystkich statków i malowań.
- W świecie gry mają miejsce okazjonalne wydarzenia, targi, wystawy, premiery statków odbywające się w specjalnie przygotowanych do tego celu halach targowych 3D.
- Statki są „produkowane” przez wirtualne firmy (Drake Interplanetary, Anvil Aerospace, Crusader Industries itd.) zachowując oryginalny styl produkcji przez każdą z tych firm. Po wykonaniu wnętrza, lub po stylu zewnętrznym modelu, można rozpoznać producenta. Statki posiadają swoje reklamy telewizyjne, sygnowane przez każdą z tych wirtualnych firm – przykłady: RSI Scorpius, MISC Freelancer, Drake Vulture, Anvil Hornet.
- W ładowniach statków, oprócz towarów, możemy umieszczać pojazdy oraz inne statki, jeżeli wielkość ładowni lub hangaru wewnątrz statku, na to pozwala. Możliwe jest zatem tworzenie tzw. matrioszek, czyli pojazdów, wewnątrz statku, który to statek jest umieszczony wewnątrz kolejnego statku itd. itp.
- Corocznie w różnych miejscach (realnego) świata, organizowana jest konferencja CitizenCon, na której omawiane są plany na najbliższy rok i przedstawiane dema technologiczne. Co nie jest zaskoczeniem, wstęp na konferencję jest płatny, cena biletu wynosi 307 USD.
- Średnia wieku graczy Star Citizen jest dużo większa, niż przypadku innych tytułów – często można spotkać osoby w przedziale 40-60 lat :)
- Squadron 42 to single player-owy odłam Star Citizena – polecam godzinny gameplay prologu tej gry, a właściwie epicką bitwę (ustawiony od właściwego fragmentu).
Wiele innych ciekawostek można usłyszeć w doskonałej, polskiej prezentacji Star Citizen, przeprowadzonej przez znanego autora powieści SF – Marcina Przybyłka.
Chcesz dołączyć do świata Star Citizen?
Rejestrując się na stronie producenta jako nowy gracz, z moim kodem STAR-TRG6-GWNK otrzymasz dodatkowo 5,000 aUEC (waluty w grze). Upewnij się, że twój komputer spełnia minimalne wymogi techniczne i po zalogowaniu tutaj dokonaj zakupu jednego z pakietów startowych wraz z wybranym, pierwszym statkiem (na początek polecam Avengera). Pakiet uprawnia do korzystania z gry, zakup statku spoza tej listy nie pozwoli na uruchomienie gry. Następnie zainstaluj launcher, z poziomu launchera grę Star Citizen i skorzystaj z tego poradnika wideo. Najnowszego poradnika, co jest ważne, bo w najnowszym patchu nastąpiło sporo istotnych zmian w mechanice gry. Jeżeli w przyszłości będziesz chciał posiadać większy/lepszy statek, to wydane już środki nie przepadną, a zakupu nowego dokonasz pokrywając tylko różnicę między ceną pakietu startowego, a nowego nabytku na tej stronie (przycisk Ship Upgrades). Dodatkowe statki, przypisane do jednego konta, to oddzielny temat i można je zakupić na tej stronie.
Poniżej mój filmik, będący spacerem po największym i najdroższym (ponad 1000 USD) dostępnym dla graczy statku bojowym – Polaris:


